Malta – pod okiem Ozyrysa

Malta to mała wyspa położona na południe od Sycylii. Malta jest zawsze słoneczna, pełna pamiątek historii od czasów najdawniejszych. Jej mała powierzchnia, sprzyjający śródziemnomorski klimat oraz dobre połączenie z Polski sprawia, że jest ciekawą destynacją dla wszystkich którzy chcieliby samodzielnie zorganizować sobie urlop.

Na Maltę lecą bezpośrednie samoloty z kilku miast w Polsce. Klimat Malty sprawia, że można wybrać się  na krótki urlop już wiosną. W terminie tym ominiemy upały oraz największe tłumy turystów. Malta jest malutka. Tak naprawdę, by zwiedzić całą wyspę (plus Wyspę Gozo – obok), wystarczy nam tydzień. Wyspa jest świetnie skomunikowana. Do każdej miejscowości dojeżdżają autobusy ze stolicy – Valetty. Dzięki temu nie ma konieczności wynajmowania samochodu. Owszem jest to na pewno wygodna alternatywa, jednakże pamiętając styl jazdy maltańskich „rajdowców” osobiście bym odradzała. Należy też pamiętać , że na Malcie ruch jest lewostronny.

My na Malcie byliśmy kilka lat temu. Był to pomysł do którego dołączyliśmy nasza znajomą. Także, co u nas dość rzadkie, jechaliśmy we trójkę. Był to lot „kombinowany” przez Oslo. Nie obyło się bez przygód. Gdy ma się lot z przesiadką, odwołanie lub zapóźnienie pierwszego lotu, może położyć całą wycieczkę. Opis tej przygody stanowił by pewnie oddzielnego posta, także podsumuję to tylko kilkoma wnioskami:

  1. Nigdy nie wierzcie gdy wyczytują kolejny komunikat o opóźnieniu. Jeśli jest to sytuacja, że nie przyleciał samolot którym mieliście lecieć, bardzo możliwe ze lot zostanie całkowicie odwołany. Jest to związane z czasem pracy załogi. To, że nie doleciała do lotniska docelowego (bo była mgła) nie oznacza, że nie pracuje. Jest pewna liczba godzin, którą mogą pracować ciągle. Nawet jeśli ten samolot wreszcie przyleci do naszego portu lotniczego, nie odleci bo nie będzie miał kim.
  2. W takiej sytuacji gdy jest to lot do miejsca przesiadkowego. Od razu trzeba przeszukiwać Internet w poszukiwaniu alternatywy dostania się na czas na lotnisko przesiadkowe.
  3. W momencie odwołania lotu, nie ma sensu stać w kilometrowej kolejce do okienka, gdzie panie powiedzą jak im bardzo przykro i zaproponują lot za 2 dni. W systemie jest wtedy możliwość przebukowania lotu na inny, który kończy się w docelowym lotnisku. Najlepiej samemu znaleźć taką alternatywę – jak najszybciej.

Nam udało się to zrobić (jak pisałam po wielu przygodach). Mieliśmy lot do Oslo z Warszawy. Dzięki temu złapaliśmy samolot w Oslo na Maltę.

Naszym pierwszym pomysłem było wypożyczenie samochodu i przejechanie Malty odwiedzając wszystkie ciekawe miejsca. Jednakże, po analizie komunikacji na wyspie, regulaminów wypożyczalni oraz map okazało się, że wśród trzech kierowców brakuje nam chętnego na kierowanie samochodem po wąskich, lewostronnych maltańskich ulicach. Szybko okazało się też, że bez samochodu również da się zobaczyć całą wyspę. Noclegi w wybranych dwóch miejscach również okazały się łatwe do znalezienia oraz tanie.

Samolot leci około 3 godzin nie jest to dużo, jeśli ktoś nie gonił samolotu z Gdańska przez Warszawę i Oslo, i nie spał całą ostatnią noc. Lotnisko na Malcie jest świetnie skomunikowane, nawet w godzinach wieczornych można dojechać do większych miejscowości. My na nasz pierwszy nocleg wybraliśmy duży hotel w St. Julian’s i …. już po 5 minutach od momentu wyjścia z autobusu żałowaliśmy tej decyzji. Zdecydowanie nie polecamy noclegów w tej części wyspy jeśli chcesz się wyspać. St. Julian, Sliema i Paceville to najbardziej imprezowe miasta na Malcie. Tam dyskoteki są na ulicach i trwają od popołudnia do rana. Tłum na ulicach, dudniąca muzyka i krzyki skutecznie uniemożliwiają wypoczynek. Jeśli zatem jesteś po nieprzespanej nocy i „trudnej” podróży wybierz inne miejsca na nocleg. Jeśli natomiast lubisz klimat imprez ulicznych, nocleg w wielu hotelach St. Julian jest stosunkowo tani, komfortowy i oczywiście znajduje się w „centrum wydarzeń”.

Drugi nasz nocleg był zdecydowanie lepszym strzałem. Był to niewielki hotel znaleziony przez booking.com, w miejscowości Bugibba. Cena również nie była specjalnie wygórowana. Zapłaciliśmy około 40 zł za osobo/noc. W hotelu był basen- niezadaszony, a pokój jaki dostaliśmy przypominał bardziej studio. Właściwie były to 2 pokoje jeden oddzielny drugi z aneksem kuchennym oraz łazienka. Nie był położony w ścisłym centrum Bugibby ale dzięki temu nie słychać było wieczornego zgiełku Bugibbskiego deptaku. Jednocześnie hotel położony był blisko głównej zajezdni autobusowej, co ułatwiało wyruszanie na dzienne wycieczki.

Co trzeba zobaczyć na Malcie?

Przede wszystkim należy zobaczyć stolice – Vallette. Miasto jest wręcz „naszpikowane” zabytkami. Praktycznie każdy obiekt ma tu swoją historię, a samo miasto często nazywane jest „muzeum pod gołym niebem”. Spacer wąskimi uliczkami Valletty może nam pochłonąć cały dzień. Oprócz Katedry św. Jana, Pałacu Wielkich Mistrzów warto zwrócić uwagę na okazałe mury miejskie i fortyfikacje. Bastiony  i forty są zachowane w bardzo dobrym stanie. Z Siliemy warto do Valletty przepłynąć  małym promem, kursuje bardzo często. Z promu jest najładniejszy widok na stolicę. Prostopadłe ulice Valletty często przecinają schody. Miasto położone jest na wzniesieniu, stąd duże różnice wysokości. Przechadzając się ulicami Valletty można poczuć się jak we włoskim miasteczku. Charakterystyczne balkony i pranie wywieszone w poprzek ulicy dopełniają wrażenia. Stolica jest głównym centrum kulturowym. Znajdują się tutaj muzea, teatry, odbywają się festyny i uroczystości. Na głównych uliczkach znajduje się wiele sklepików z pamiątkami. Za placem Wolności i murami miejskimi znajduje się duże rondo z fontanną. Po lewej stronie od ronda znajduje się najważniejsze miejsce dla turystów, którzy nie poruszają się samochodami – terminal autobusowy. Z tego miejsca odjeżdżają wszystkie autobusy w każdym kierunku wyspy. Terminal jest dobrze zorganizowany, na każdym peronie znajduje się tablica wyświetlająca ile pozostało do odjazdu danych autobusów. W terminalu znajduje się duża mapa z liniami autobusowymi oraz kilka punktów sprzedaży biletów. Jest również punkt informacji turystycznej, gdzie możemy zaciągnąć informacji o tym czym dojechać w dane miejsce. Należy zwracać uwagę na sezon. Nie w każdym sezonie autobusy jadą całą trasę. Jest to istotne szczególnie jeśli wybieramy się na Maltę wiosną lub jesienią. W czasie naszej podróży (kilka lat temu) najbardziej opłacało się kupować bilety całodzienne. Teraz słyszałam, że zmieniło się wiele w kwestii biletów i wprowadzili bilety kilkudniowe, to też jest dobre rozwiązanie.

P1130942

Z Valletty dostrzeżemy główny port Malty oraz Trzy Miasta. Są to po kolei : Vittorisa, Senglea i Cospicua. Jest to takie historyczne maltańskie trójmiasto. Jest tu spokojniej niż w stolicy, jednak również niezwykle urokliwie i klimatycznie. Warto wybrać się tam na spacer.

Kolejną miejscowością którą warto zobaczyć jest Marsaxlokk. Jest to niewielkie miasteczko położone na południowo wschodnim krańcu wyspy nad zatoką o tej samej nazwie. Marsaxlokk słynie z niedzielnych targów rybnych oraz restauracji serwujących owoce morza na nabrzeżu. Wzdłuż nabrzeża podziwiać można zacumowane tradycyjne maltańskie łodzie Luzzu. Ich charakterystycznymi cechami są wysoko ,,zadarte” dzioby, kolorowe ubarwienie oraz oczy staroegipskiego boga Ozyrysa, namalowane na burtach.  Oczy te są typowym elementem maltańskich łodzi rybackich. Ich moc odstrasza podobno złe duchy i chroni łodzie przed zatopieniem. Na ile rzeczywiście Ozyrys chroni łodzie nie wiadomo, jednak trzeba przyznać, że kolorowe Luzzu kołyszące się na falach zatoki wyglądają pięknie.

P1140022                        P1140007

Kolejnym ważnym miasteczkiem jest Mdina przez maltańczyków nazywana Cichym Miastem. Miasto położone jest w najwyższym punkcie wyspy oraz otoczone grubymi i wysokimi na 25 metrów murami obronnymi z piaskowca. Klimatyczne wąskie uliczki i kręte zaułki Mdiny zachęcają do spaceru. Tuż obok (po drugiej stronie murów) znajduje się Rabat. Jest to małe miasteczko pełne zabytków.  My trafiliśmy na odpust. Miasto było przepięknie udekorowane.  Do Mdiny i Rabatu można dojechać oczywiście z terminalu z Vallettcie. Po drodze można zobaczyć jedno z najciekawszych obiektów na Malcie. Jaskinie morskie zwane Blue Grotto. Są one położone na południowy zachód od lotniska. Spacer krawędzią stromych klifów pozo0stawia duże wrażenia wizualne, jednakże można przeżyć większą przygodę pływając w jaskiniach łódką. Niestety nam się to nie udało. Wiejący wiatr i wysokie fale skutecznie uniemożliwiły wypłynięcie wszystkim zakotwiczonym przy  grotach łodziom na wypłynięcie.  Cena takiej około półgodzinnej przejażdżki kosztuje około 8 euro. Myślę, że warto obejrzeć te fascynujące formy skalne z wody, szczególnie, że łodzie podobno wpływają do jaskiń. Przy słonecznej pogodzie wrażenie musi być wyjątkowe.

P1140253

W niedalekiej odległości do Blue Grotto (około 1 km na zachód). Znajdują się kompleksy prehistorycznych świątyń megalitycznych (Mnajdra i ĦaġarQim). Świątynie datowane są na IV i III tysiąclecie p.n.e. Budowle te zaliczają się do najstarszych budowli kamiennych na świecie. Najstarszym i najlepiej zachowanym jest kompleks Ġgantija na wyspie Gozo.  Świątynie Mnajdra i ĦaġarQim są oczywiście wpisane na światową listę dziedzictwa UNESCO i udostępnione do zwiedzania. Bilet wstępu dla osoby dorosłej wynosi 10 euro. To dość wygórowana cena jak za ta atrakcję. Polecam wszystkim którzy fascynują się historią tą starożytną i starszą.

Wycieczka do Blue Grotto, Mdine, Rabat i po drodze megalityczne świątynie, to wyprawa na cały dzień. Bez obaw objedziemy wszystko autobusami. I tu trzeba poruszyć jedną ważną kwestię. Nie wiem czy to był odosobniony przypadek, czy jest to proceder codzienny, jednakże warto wiedzieć. Autobus jadący od Blue Grotto do Rabatu, przejeżdża przez świątynie. Można tam wysiąść, iść zwiedzieć najstarsze budowle świata i wrócić na kolejny autobus w kierunku Rabatu. Plan wydaje się idealny. Trzeba tylko brać pod uwagę jeden szczegół. O kierowcach autobusów maltańskich można mówić dużo. Część udaje, że nie rozumie, część jest bardzo pomocna. Pomijam fakt, że prowadzą te wielkie, często przegubowe autobusy z taką samą brawurą jak swoje samochody. Nieraz nawet siedząc w autobusie dwiema rękami łapaliśmy się uchwytów, gdyż istniało prawdopodobieństwo wypadnięcia ze swojego miejsca. Kierowcy autobusów posiadają jeszcze jedną irytującą cechę – nie zatrzymują się na przystanku jeśli uważają, że mają pełny autobus. Nieważne, że do środka weszło by jeszcze 20 osób. Tym sposobem pomimo czekania na przystanku 40 minut niekoniecznie dostaniemy się do autobusu. Jeden przejechał nawet nie zwalniając. Drugi natomiast zatrzymał się, ale wpuścił tylko kilka (dosłownie) kilka osób, z dość już licznej grupy na przystanku. Trzeba mieć to na uwadze planując dzień. Może się okazać, że stracimy bardzo dużo czasu na czekanie na autobus, który dla odmiany się zatrzyma.

Z Buginbby, która sama położona jest przy bardzo spokojnej zatoce Mistra, bez większych kłopotów można dostać się do miejsca z którego odchodzą promy na wyspę Gozo oraz łodzie do wyspy Comino. Ta druga słynie z Blue Lagoon i widoku turystów siedzących w płytkich błękitnych wodach laguny i sączących kolorowe drinki z palemką. Nasz ograniczony czas (przypominam byliśmy na Malcie niecałe 4 dni) oraz brak ewidentnych upałów nie pozwolił nam na takie błogie lenistwo.

Za to wycieczka na wyspę Gozo jest punktem obowiązkowym nawet dla tych którzy mają mniej czasu. Aby dostać się na Gozo, należy autobusem udać się do Cirkewwa, skąd odpływa prom do Gozo. Rejs trwa około 30 minut. Warto pamiętać, że bilet w obie strony kosztuje około 5 euro i płaci się jedynie w drodze powrotnej. Trzeba wiedzieć, że po osiągnieciu limitu pasażerów, bilety owszem są sprzedawane, ale trzeba będzie czekać na kolejny prom. Polecam, zatem sprawdzić godziny odchodzenia promów oraz zjawić się w porcie odpowiednio szybciej.

Po dopłynięciu na Gozo autobusem można udać się bezpośrednio do głównej i najważniejszej atrakcji turystycznej wyspy – AzureWindow, lub też pojechać z przesiadką w Victorii.  Tutaj uwaga! Na Gozo nie obowiązują bilety czasowe z Malty. Trzeba kupić jednorazowe lub zaopatrzyć się w całodzienny dla wyspy Gozo (najlepsza opcja). Victoria to największe miasto na wyspie. Nad miastem góruje położona na wzgórzu cytadela, skąd roztacza się szeroki widok na miasto i okolice. Fortecę wznieśli w średniowieczu Aragończycy, jednak później popadła w ruinę. Jej południowe skrzydło, znajdujące się bezpośrednio nad miastem, odbudowali dopiero joannici na początku XVII. Do atrakcji miasta zalicza się również XVII-wieczna barokowa katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Miasteczko jest bardzo ładne i urokliwe, można spędzić w nim miło czas, zarówno spacerując jak i siedząc w jednej z wielu małych knajpek na starym mieście. W Viktorii znajduje się dworzec autobusowy, z którego dojedziemy w każde miejsce wyspy Gozo. Jeśli nie jedzie przez najbliższe 40 minut autobus pod AzureWindow można pojechać innym, który jedzie tylko do San Lawrenz, by stamtąd po kilometrowym marszu znaleźć się pod tą niesamowitą formacją skalną. My tak właśnie zrobiliśmy- szkoda nam było czasu na czekanie na autobus. A sama „droga” do wybrzeża przez miasteczko i pola uprawne była przyjemna i ciekawa.

????????????????????????????????????

Azure Window to niezwykła formacja skalna. Zbudowana jest z wapienia, który na skutek abrazji (erozyjnej działalności fal morskich) przybrało tak charakterystyczny kształt.  Aktualnie jest to most skalny, jednak co zauważyłam pisząc posta, wygląd okna ulega co roku zmianom. Miejmy nadzieje, że nieprędko zapadnie się pozostawiając jedynie wapienny ostaniec. Aktualnie formacja wyglądem przypomina okno wyryte w skale zatopionej w lazurowej wodzie –AzureWindow. Miejsce to jest na niemalże każdej pocztówce z Malty i nie ma w tym nic dziwnego swoim rozmiaremi kształtem budzi podziw dla sił natury. Wybierając się do AzureWindow warto mieć na nogach solidne buty (choćby zapinane sandały). Wapienne skały ulegają erozji pod wpływem wody, przez to ich krawędzie często są ostre i poszarpane. W klapach można zrobić sobie krzywdę. Warto mieć również ze sobą buty do chodzenia po wodzie i sprzęt do nurkowania. Z bliskiej odległości od „okna” znajduje się niewielka laguna (bardzo płytka i wypełniona ostrymi jak noże wapiennymi turniami), zaraz za nią tzw. Blue Hole. Jest to studnia, osiągające głębokość do 60 metrów. Posiada wiele jaskiń i tuneli, przez co jest popularna wśród nurków. Z płytkiej laguny można zrobić bardzo ładne zdjęcia, jednak by do niej wejść konieczne jest posiadanie odpowiednich butów. W okolicy AzureWindow znajduje się również „wewnętrzne morze” (Inland Sea). To niewielka zatoka oddzielona od otwartego morza skałami. Jest ona połączona z morzem jedynie długiem, wąskim tunelem wydrążonym w skałach. Za około 4 euro możliwy jest rejs łódką przez tunel do AzureWindow. Oczywiście nie mogliśmy nie skorzystać z takiej okazji. Przepłynięcie przez skalny tunel jest bardzo ekscytujące. Pomimo spokoju zatoki oraz pozornie spokojnego morza na końcu tunelu okazuje się, że niepozorne z góry fale są całkiem silne i wysokie (tak wszyscy mają kamizelki ratunkowe). Podczas „rejsu” pan prowadzący łódkę opowiada o skalach, o różnych gatunkach glonów oraz zwierząt, które występują w tych wodach. Po wypłynięciu z tunelu ukazuje się nam po lewej stronie AzureWindow z całej swojej okazałości, natomiast po prawej pionowe klify wapiennych skał. W ich ścianach zauważyć można różne formy i kształty wystające miejscami nad wodę. „Kapitan” pokazuje i nazywa niektóre kształty. Łódka podpływa w zależności od warunków pod sam most skalny, czasem krąży obok by nie narażać się na uderzenia odbitych od okna fal. Rejs jest zdecydowanie wart polecenia, z poziomu wody ogrom AzureWindow powoduje niesamowite wrażenie.

????????????????????????????????????
Azure Window z łodzi

Na Gozo, warto odwiedzić również Jaskinie Calypso, tą w której według Odysei żyła piękna Kalipso, która uwiodła Odyseusza. Gozo oferuje wiele innych atrakcji, jest zdecydowanie bardziej dzika i mniej turystyczna od starszej i większej siostry Malty.

Powrót na Maltę można zaplanować ostatnim promem, dzięki temu możliwy jest udział w spektaklu zachodzącego słońca, który można podziwiać z cytadeli w Viktorii. Po dobiciu do brzegu Malty, autobus podjeżdża w ciągu  kilku minut. Wycieczka choć jednodniowa na Gozo była bardzo przyjemna, lecz również niezwykle intensywna.

Niewiele pisałam o plażach. Wynika to z faktu, że nie spędzaliśmy na nich czasu. Jak przystało na turbo turystów szkoda było nam czasu na smażing. Inna sprawą była pogoda, która pomimo panującego ciepła w maju, jeszcze nie wyzbyła się silnych podmuchów chłodnego wiatru. Z tego co dowiedzieliśmy się na temat plaż, nie są one najczęściej duże i jest ich stosunkowo niewiele. Większość wybrzeża na skalną linię brzegową, zbudowaną ze skał, czasem ostrych i często zakończonych stromymi klifami. Największa i najbardziej znana plaża to Mallieha, niedaleko Bugibby. Znajduje się na niej piasek. Jest to miejsce, gdzie znajdziemy też najwięcej amatorów sportów wodnych. Z opinii wyczytanych w internecie dowiedziałam się, że za najpiękniejszą uważa się niewielką plażę GharLapsi, położoną obok ruin Mnajdra i ĦaġarQim.Rzeczywiście patrząc na zdjęcia mogę zgodzić się z tą opinią.

Nasza podróż po Malcie trwała tylko 4 dni (niecałe). Mimo to udało nam się zobaczyć najważniejsze i najciekawsze atrakcje wysp. Mając więcej czasu, ok. tygodnia, spokojnie można zwiedzić całe państwo i dodatkowo znaleźć czas na lenistwo na plaży czy przy basenie hotelowym. Osobiście bardzo polecamy Maltę, każdemu kto chciałby poznać ten niewielki kraj.

Na koniec kilka informacji praktycznych i podsumowujących:

Jak się dostać na Maltę?

Na Maltę można lecieć tanimi liniami. WizzAir lata z Gdańska i Warszawy. Natomiast Ryanair lata z Gdańska, Poznania, Wrocławia oraz Krakowa. Wybór jest więc duży. Z odpowiednim wyprzedzeniem oraz decydując się na mały bagaż podręczny można ograniczyć cenę biletu do około 200 zł.

Jak poruszać się po Malcie?

Komunikacja na Malcie jest bardzo dobrze zorganizowana. Praktycznie wszędzie dojedziemy autobusem. Linie autobusowe są długie, a częstotliwość odjazdów w zależności od sezonu odpowiednia. Polecamy komunikację autobusową. Gdy  my byliśmy na Malcie komunikację obsługiwała firma Arriva. Podobno już jej nie ma. Ceny biletów też się trochę zmieniły. Znalezione w Internecie ceny biletu normalnego – bilet 2 godzinny-1,3 €, 1dniowy-1,5€, 7dniowy-6,5€. Przypominamy o tym, że na Gozo obowiązują inne bilety.  Na Malcie można wypożyczyć samochód, w miejscowościach turystycznych jest dużo agencji oferujących tą usługę. Dla aktywnych i odważnych turystów – można wypożyczyć również rower. W ostatnim czasie pojawiło się wiele wypożyczalni.

Jak dostać się z Malty na Gozo?

Promem z miejscowości Cirkewwa. Cena biletu około 5 euro.

Jakie noclegi na Malcie?

Tutaj jest bardzo duży wybór. Wystarczy dokładnie przeszukać booking.com by znaleźć fajne miejsce w dobrej cenie. My szukaliśmy na tej niższej półce cenowej. Bez problemu udało nam się znaleźć noclegi za około 10 euro za osobę za noc. Mimo ceny pokoje nie odbiegały zasadniczo od akceptowalnego przez nas standardu. Przy szukaniu noclegu warto dokładnie analizować mapę, by wybrać najbardziej odpowiednie miejsce pod względem „nocnych imprez” oraz odległość od dobrego przystanku przesiadkowego.

Co jeść na Malcie?

Malta słynie z owoców morza. I ciężko się z tym nie zgodzić. Szczególnie w Marsaxlokk pełno jest restauracji serwujących świeże ryby, małże, kalmary. W miastach znajdziemy również wiele punktów z pizzą, fas foodami.

Co trzeba ze sobą zabrać na Maltę?

  • Standardowa lista podróżna (o tym w innym poście), tutaj nie wystarczy. Jak zawsze w zależności od kraju trzeba ją rozbudowywać.
  • Nie wolno zapomnieć przejściówek. Na Malcie obowiązują 3-bolcowe brytyjskie gniazdka.
  • Buty do wody. Większość plaż jest kamienista. A wapienne skały potrafią mieć bardzo ostre krawędzie. Dla własnego bezpieczeństwa należy wchodzić do wody z specjalnych butach.
  • Krem do opalania i kapelusz na głowę. Mimo, iż poza sezonem na Malcie nie jest bardzo gorąco, często wieje chłodny wiatr, to słońce świeci nieprzerwanie. Pozornie w chłodniejszy majowy dzień, można doznać mocnych poparzeń słonecznych. Ważne są również okulary przeciwsłoneczne.

Co przywieść z Malty?

Rękodzieło – głownie koronki, wyroby ze szkła (w wielu miejscach można obserwować jak są wykonywane). Mnie osobiście zauroczyła biżuteria maltańska wykonana z ażurowego srebra.

 

One thought on “Malta – pod okiem Ozyrysa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *