Piza – nie tylko krzywa wieża

To historyczne miasto, posiadające wygodne połączenia z polskimi lotniskami, nieprzerwanie znajduje się na szczytach europejskich rankingów turystycznych. Dzieje się tak z wiadomego powodu, czyli obecności w mieście prawdziwej ikony, rozpoznawalnej na cały świat tzw. Krzywej Wieży.

Szacuje się, że zamieszkałą przez 80 tysięcy ludzi Pizę odwiedza rocznie ponad 5 milionów turystów. Jednak, pomimo stosunkowo wygodnych możliwości dostania się tam z Polski, jak dotąd to miejsce w żaden sposób nie znalazło się na turboturystycznym szlaku. Na szczęście każda seria kiedyś ma swój koniec…

Pole cudów z perspektywy Bramy Lwa.

Jak już wspomniano jest jeden prosty sposób na dostanie się do Pizy z Polski i jest nią bezpośrednie połączenie lotnicze. Linia RyanAir lata do Pizy z Gdańska, Modlina oraz Krakowa. Piza choć, jak każde miasto Toskanii, naszpikowane jest zabytkami, jest miastem które wygodnie zwiedza się pieszo. Pomimo iż z portu lotniczego w Pizie (Aeroporto internazionale Galileo Galilei) istnieje oferta transportu w pobliże dworca kolejowego (a także za niewielką opłatą do Florencji) nie każdy turysta musi być nim zainteresowany. Dzieje się tak dlatego, iż jest ono położone tak blisko centrum że miejsca do spania będące idealną bazą wypadową w pobliże magnesu ściągającego wszystkich turystów, czyli Pola cudów (Campo dei Miracoli), są położone w odległości zajmującej przejście około 5 minut pieszo od lotniska. Dla turystów przyzwyczajonych do płacenia za transport z lotniska do centrum miasta sum zbliżonych do cen kosztujących równowartość kosztu biletu lotniczego z rodzinnego miasta, takie rozwiązanie to prawdziwy ewenement!

Free Wi-Pi 🙂

Planując tani pobyt w Pizie warto poszukać noclegów w pobliżu dworca kolejowego (Stazione Pisa Centrale), na przykład w dzielnicy San Martino lub jej pobliżu. Taka decyzja pozwoli na wygodne przedostanie się na lotnisko oraz dalej na pieszy spacer głównymi promenadami miasta w kierunku tak zwanej „krzywej wieży”. Ścisłe centrum miasta jest praktycznie nieosiągalne samochodem, ale szczęśliwie w obrębie murów jest zlokalizowanych kilka parkingów gdzie odpłatnie można pozostawić auto. Dobrym miejscem na początek tego spaceru jest plac poświęcony pierwszemu królowi zjednoczonych Włoch czyli plac Wiktora Emanuela II (Piazza Vittorio Emanuele II), ten punkt to serce miasta, punkt przy którym zatrzymuje się większość autobusów miejskich. Warto odbyć dalej spacer traktem Corso Italia w kierunku rzeki Arno. Neogotycki wystrój ulicy uległ zniszczeniu wojennym z 1944 roku, kiedy miasto było bombardowane przez 45 dni z rzędu, grzebiąc 3000 osób cywilnych niszcząc blisko połowę lokalnych budynków. Dziś jest to komercyjne centrum miasta z licznymi knajpkami, restauracjami i sklepami, przez które dziennie przechodzą rzesze mieszkańców.

Widok na Ponte di Mezzo od stronu mostu fortecznego.

Przekraczając rzekę Arno, wkraczając w strefę zamkniętą dla ruchu samochodowego, można wyrobić sobie zdanie o minionej świetności Pizy, kiedy miasto było w stanie rywalizować z Florencją i Sieną o prymat w regionie. Nieszczęśliwy przebieg tej rywalizacji sprawił, iż ostatecznie miasto zostało zdystansowane, choć dla turystów z całego świata jest ono być może najmocniej rozpoznawalne. Z Corso Italia na drugą stronę rzeki najlepiej przejść mostem hrabiego Ugolino (Ponte Conte Ugolino) zwanym też di Mezzo, kierując się w stronę Placu Kawalerzystów (Piazza dei Cavalieri). W średniowieczu plac ten był prawdziwym centrum politycznym miasta, i to tutaj w 1406 roku po zajęciu Pizy przez Florencję, wysłannik najeźdźców obwieścił mieszkańcom miasta koniec ich politycznej niezależności. W rok 1558 dokonano przebudowy placu, czemu zawdzięczamy jego współczesny wygląd. Najbardziej rozpoznawalnymi budowlami placu jest kościół Zakonu Świętego Stefana Papieża i Męczennika (Chiesa di Santo Stefano dei Cavalieri) którego budowę rozpoczęto w 1565 roku. Tutaj także umieszczony jest Palazzo dell’Orologio z wkmponowaną w niego wieżą, w której miał umrzeć XIII-wieczny tyran Pizy hrabia Ugolino della Gherardesca wyrokiem biskupa skazany wraz z synami i wnukami na karę śmierci przez zagłodzenie. Historia ta stała się sławna poprzez umieszczenie postaci Hrabiego w Boskiej komedii Dantego.

Historyczny Palazzo dell’Orologio w Pizie.

Następnym wielkim przystankiem jest już wspomniane na początku relacji Piazza dei Miracoli (Pole cudów) naszpikowane budowlami znajdującymi się na wszystkich relacjach z Pizy, na czele ze sławną na cały świat krzywą wieżą. Wkraczając na ten plac musimy mieć jednak świadomość ogromu przemysłu turystycznego. Ceny w knajpach rosną wprost proporcjonalnie do bliskości placu, a niezliczona ilość turystów ciągnie na plac w jednym celu: zrobić jak najbardziej wymyślne zdjęcie z Krzywą wieżą. Ponieważ ilość pomysłów i możliwości ich realizacji, odwrotnie do ilości turystów, jest ograniczona plac ten szybko określiliśmy mianem „placu sobowtórów” lub jeszcze dokładniej „międzynarodowym placem mimów”. Oczywiście zdarzają się turyści bardziej skorzy do kontemplacji miejsca niż, wysłaniem przekazu „o zobaczcie, tu jestem!” jednak giną oni w lawinach mimów. Jest to jednak jedna, ta negatywna, strona medalu i bierze się ona z istnienia także tej pozytywnej czyli możliwości taniego dostania się do Pizy z wielu miejsc świata (w tym jak wspominaliśmy na wstępie z Polski). A musimy też zaznaczyć, że możliwość ujrzenia budowli zbudowanych na Polu cudów własnymi oczami, kompensuje wiele niedogodności.

Ikona Pizy

By nadmiernie nie skupiać się na samej Krzywej Wieży warto poświęcić chwilę samemu układowi placu. Musimy być świadomi iż Krzywa Wieża pełni tak naprawdę funkcję przykatedralnej dzwonnicy i jako taka stanowi tylko uzupełnienie budynku Katedry. W czasie powstania placu dużo większe znaczenie posiadało też Baptysterium, do dziś największe we Włoszech, a nawet Cmentarz Camposanto, którego znaczenie silnie podkopały zniszczenia wynikające z przebiegu drugiej wojny światowej. Jak można ustalić na podstawie przewodników układ proporcji między katedrą a baptysterium przebiega w podobnym schemacie jak we Florencji, a oba czerpać mają wzorzec z samego wzgórza świątynnego w Jerozolimie w odniesieniu do obecnej Bazyliki Kopuły na Skale oraz Meczetu Al-Aksa. Oczywiście musimy mieć świadomość, że w czasach powstania Pizy, Jerozolima była pod panowaniem krzyżowców i obie te budowle spełniały funkcje chrześcijańskie. Z resztą inspiracje Jerozolimą miały właśnie powstać pod wpływem związków katolickiej Toskanii z Krzyżowcami.

Pole cudów z perspektywy Bramy Lwa.

Wszystkie budowle placu imponują, stylem, wystrojem oraz akustyką wnętrz i symbolizują potęgę wielkiej republiki morskiej z siedzibą w Pizie. Ze względu na potężny problem architektoniczny uwagę skupią jednak Kampanila, czyli przykatedralna dzwonnica. Krótko po rozpoczęciu jej budowy z niepokojem odkryto iż wieża znacząco przechyla się w jedną stronę. Mimo zagrożenia, budowy nie wstrzymano a architekci dokonywali tylko poprawek mających na celu konstrukcyjne zniwelowanie defektu (m.in. poprzez sztuczne skracanie kondygnacji z jednej strony). Budowę zakończono po 1372, czyli całe 177 lat po jej rozpoczęciu, defektu usunąć się nie udało a wieża zdobyła ogromną popularność. Budowla ma wysokość niecałych 55 metrów i jest odchylona od pionu aż o około 5 metrów! Choć to bardzo dużo i w 1990 na 11 lat wieżę zamknięto dla turystów do dziś nie udało się powstrzymać procesu dalszego jej odchylania. Tempo odchylania wynosi około 1 milimetr rocznie, ale na szczyt wieży można dalej wdrapać się za cenę 18 euro!

Na Polu cudów

Na koniec możemy się podzielić jedną radą, pozwalającą cieszyć się widokiem na Pole cudów, przy okazji omijając większość niezdecydowanych turystów, lub też „mimów” polujących na kiczowate fotki z Krzywą wieżą. Sposób ten kosztuje 3 Euro, jakie są ceną za wdrapanie się na udostępnione do zwiedzania mury miejskie, na które można się wdrapać bez większych problemów. Bardzo dogodnym wejściem nań jest Wieża Świętej Marii (Torre Di Santa Maria), skąd już bardzo blisko do podejścia na wprost katedry i samej jej dzwonnicy. Mimo iż podejście nie powinno sprawiać trudności większość turystów nie korzysta z tej atrakcji, dużo przy tym tracąc gdyż z Wieży Świętej Marii bardzo łatwo przedostać się potem w pobliże Bramy Lwa (Porta del Leone) z której rozciąga się piękny widok na całe Pole cudów. W drugą stronę można przejść około czterokilometrowym odcinkiem aż do Piazza del Rosso w pobliżu rzeki Arno i mostu Ponte della Fortezza jednak od momentu utraty dzwonnicy i katedry z pola widzenia widoki stopniowo stracą na jakości. Zdecydowanie warto jednak skorzystać z samej możliwości podejścia wejścia na mury by udać się na Bramę Lwa i spojrzeć na Krzywą Wieżę „z góry”.

Wieża Marii widziana z murów miejskich.

Krzywa wieża to niezaprzeczalnie główna atrakcją – a wręcz ikona Pizy. Warto jednak spojrzeć na to miasto nie tylko przez jej pryzmat, pozostawiając Pole cudów na deser. Po ewentualnym lądowaniu w Pizie takie podejście pozwoli także przygotować się na dalsze atrakcje Toskanii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *